Magiczna Huna, moc Mana, hawajskie masaże Lomi-Lomi Nui, maoryskie Ma-Uri i inne ciekawe nauki tajemne oraz praktyki szamańskie kahunów dla ratowania zdrowia i upadającego ducha współczesnej cywilizacji zachodniej. Artykuł przybliża też religię ludów Oceanii wraz z jej zasadniczym monoteizmem i bogactwem form kultowych oraz historią, bogatą mitologią, ciekawymi wierzeniami i miejcami, które tak czy owak warto zwiedzić.
RELIGIA i MISTERIA OCEANII
Oceania
to zbiorowa nazwa wysp w środkowej i zachodniej części Oceanu
Spokojnego. Obejmuje cztery regiony geograficzne: Melanezję, Polinezję
oraz Mikronezję i Nową Zelandię, a według innego podziału Nowa Zelandia
jest zaliczana do Polinezji. Religie ludów pierwotnych spotkać można
wśród społeczeństw plemiennych Oceanii: u Melenazyjczyków,
Polinezyjczyków i Mikronezyjczyków. W Oceanii występują wciąż żywe
enklawy społeczności wiernych religiom tradycyjnym, rosną nawet w siłę
i znaczenie po okresie kolonialnego terroru i narzucania
chrześcijaństwa przemocą. Australia jest najmniejszym kontynentem
Ziemi. W Australii spotkać można tubylczych Aborygenów. Pomimo, że
teoretycznie zostali oni prawie całkowicie schrystianizowani, ich
tradycyjne wierzenia pozostały w pamięci tubylców i w ich folklorze. Na
co dzień Aborygeni żywo praktykują religie przodków, nawet jak są
formalnie nominalnymi chrześcijanani. Na obszarze Australii i Oceanii
zamieszkiwało w 1991 roku co najmniej 17,3 mln osób, to jest 0,3 %
ludności świata. W 1788 roku liczbę Aborygenów, rdzennej ludności
Australii, szacowano na około 300 tysięcy osób, chociaż wcześniej było
ich ponad milion. W ciągu 145 lat nastąpił wskutek eksterminacji i
wypierania z żyznych obszarów katastrofalny spadek liczby Aborygenów do
około 67 tysięcy w 1933 r. Dziś niektórzy autorzy przekonują, iż
rzeczywista liczba Aborygenów wynosi około 600 tysięcy, a rząd
Australii, kierując się tzw. racjami polityczno-społecznymi, nie chce
ujawnić prawdziwych danych. Trzeba dodać,że sporo jest też mieszańców
Aborygenów z białymi. Opinia ta, jak również rozbieżności w statystyce,
domaga się weryfikacji. W 1995 roku w Australii i Oceanii żyło na pewno
około 300 tysięcy zdeklarowanych wyznawców religii tradycyjnych, ale
razem z tymi, którzy kultywują tradycje przodków równolegle z religią
chrześcijańską jest to ponad milion osób lub nawet znacznie więcej.
Religie
Polinezji to rozbudowane systemy religijny austronezyjskich mieszkańców
Polinezji. Mimo pozornie dużego zróżnicowania mają bardzo wiele
elementów wspólnych, zwłaszcza występującą powszechnie wiarę w
ponadosobową siłę nadprzyrodzoną mana oraz związany z nią system
zakazów religijnych tabu (tapu). Bardzo rozbudowane są mity kosmogoniczne i etiologiczne, według których kosmos powstał z pierwotnej pustki (kore) lub ciemności (po) za sprawą niestworzonej siły, często utożsamianej z bogiem Tanga-Roa. Dzieło stworzenia kontynuowali inni osobowi bogowie: Rangi (słońce), Papa (ziemia), ich syn - stworzyciel ludzi oraz heros kulturowy Maui. Pozostali najczęściej spotykani bogowie: Rongo - bóg pokoju i urodzaju, oraz Tu
- bóg rzemiosła wojennego. Pozorny politeizm rodzimych religii
Polinezji na niektórych wyspach wykazuje silne tendencje do monoteizmu
czy raczej monoteistyczną podstawę wiary jak np. wspomniany Tangaroa oraz Io
- Istota Najwyższa u Maorysów w Nowej Zelandii. Kult bogów (aniołów,
bóstw) był ściśle związany z ważnym dla całej Polinezji kultem wodzów
plemiennych, zarówno żyjących, jak i zmarłych, tworzących wraz z
rodzinami arystokrację rodową. Za pomocą drobiazgowo sporządzanych i
przekazywanych z pokolenia na pokolenie genealogii wywodzono wodzów
plemiennych od konkretnych bóstw. Kult wodzów przejawiał się również w
sferze eschatologii: o ile dusza zwykłego śmiertelnika po jego śmierci
umierała lub udawała się do ciemnej krainy Po, dusza wodza przenosiła się na rajską wyspę Hawaiki,
będącą też siedzibą bogów. W kulcie religijnym główną rolę odgrywała
wyspecjalizowana elitarna klasa kapłanów (tohunga, kahuna), pełniących
zarazem funkcje czarowników, znachorów, proroków i strażników tajemnej
wiedzy. Obrzędy odprawiano z okazji zmian pór roku, ważnych
okoliczności (np. narodzin dziecka) lub podejmowania doniosłych decyzji
(np. budowy łodzi, wypowiedzenia wojny). Obrzędy odprawiano w
świątyniach (marae), będących otwartymi zagrodami otoczonymi
kamieniami, z czworokątną piramidą ułożoną z kamieni, symbolizującą
tron czczonego bóstwa. Centralną część obrzędów stanowiło składanie
bogu ofiary z pierwszych płodów rolnych, pierwszego połowu ryb lub z
okazjonalnie jeńców wojennych. Podczas obrzędów często dochodziło do
duchowego transu, ekstazy i owładnięcia przez boskie duchy (anioły),
czyli zjawisk typowych dla praktyk szamanistycznych.
MANA A RELIGIE OCEANII
Centralne
miejsce w systemie tradycyjnych religii Oceanii zajmują rytuały,
obrzędy. Ludzie ich nie wymyślili. Zostały one im ofiarowane „z góry”,
poprzez objawienia jakie mieli ich kapłani, mędrcy i prorocy, zarówno
kobiety jak i mężczyźni. Wyznawcy religii Oceanii nieustannie stają
wobec „tajemnicy” na Hawajach zanej Huną, która jest
zakrytą wiedzą i dzięki której odnosi się w życiu sukces. Odsłonięcie
„tajemnicy” osobom niepożądanym, obcym, oznacza pozbawienie jej
skuteczności działania. „Tajemnica” strzeżona jest w obrębie własnej
grupy plemiennej. Religie Oceanii, wierzenia spotykane na oddalonych od
siebie o tysiące kilometrów wyspach Oceanii od Hawajów (Hawai) po Nową
Zelandię są bardzo zróżnicowane, ale pozwalają na wydobycie najbardziej
charakterystycznych cech wspólnych dla religii całego obszaru:
1) Mana,
pojęcie pochodzenia melanezyjskiego, oznacza bezosobową, niematerialną
siłę, rodzaj fluidu, który może przeniknąć żywe lub martwe ciało. Może
też przemieszczać się z przedmiotu w przedmiot, z jednego istnienia w
inne. Każdy, kto posiadł siłę many, musi się troszczyć, by jej
nierozważnie nie utracić. Mana zapewnia człowiekowi
autorytet i władzę, siłę fizyczną i mądrość, sprawność rąk i umysłu.
Upowszechniony pogląd o sile many, powodującej wyjątkowość jednostek,
służył utrzymaniu systemu zależności społecznej. By nie dopuścić do
przyswojenia przez poddanych many od naczelników plemion, wprowadzono
szereg tabu, których naruszenie uważano za zbrodnię, można ją było
odkupić nawet śmiercią. Tabu to odpowiednik świętokradztwa i
bluźnierstwa w religiach chrześcijańskich. Mana ma trzy stopnie natężenia, zwykły umożliwiający zwyczajne zdrowe życie, nadzywczajny zwany Mana-mana
objawiający się cudownymi możliwościami jak jasnowidzenie czy wróżenie,
proroczymi snami przywoływaniem deszczu oraz boski, czyli Mana-loa, odpowiedni dla objawień i magicznych cudów najwyższej rangi.
Koncepcja many i tabu doprowadziła do ukształtowania się:
2) Kultu przodków oraz przyczyniła się do rozwoju manaizmu i animizmu.
3)
Manaizmu i animizmu, a w konsekwencji do praktycznego zewnętrznego
politeizmu, a na większości wysp do wewnętrznego, ezoterycznego
monoteizmu.
Najczęściej spotykanymi bogami (Roa, Loa), otaczanymi czcią, byli:
A) Tangora
znany też pod zmodyfikowanymi imionami: Tangola, Tanatola, Kanalo,
którego królestwem były wody oceanu. Patron rybaków i żeglarzy, opiekun
ryb i władca morskich głębin. Czasami czczono go jako stwórcę
wszechświata i rodzaju ludzkiego.
B) Tane, brat
Tangory - bóg lasów, któremu przypisywano stworzenie wielu pomniejszych
bóstw oraz pierwszej kobiety. Na Hawajach czczono go jako boga Słońca,
a jego małżonkę - Hinę uważano za władczynię Księżyca.
C) Rongo, nazywany również Lono lub Ro, bóg pokoju i urodzaju.
D) Tu, patron rzemiosła wojennego, otaczany szczególną czcią na Hawajach, gdzie awansował na czołowe miejsce pośród innych bogów.
Na
niektórych wyspach jak Nowa Zelandia bardziej otwarcie istnieje idea
Boga Najwyższego, stwórcy wszechświata, jednak imię którego obłożone
jest tabu (tapu) i znane jedynie wąskiej warstwie kapłanów (tohunga).
4)
Sprawami kultu na wyspach kierowali kapłani, zwani tuhunga (kahuna na
Hawajach). Byli oni ściśle powiązani z osobą wodza i wykonywali jego
polecenia, przedstawiając je wiernym jako rozkazy bogów. Kapłani
niższych stopni zajmowali się magią i wróżbiarstwem. Generalnie ranga
kapłana była stosowna do przejawianej mocy duchowej w postaci
konkretnych umiejętności w uzdrawianiu, zapewnianiu deszczu czy udanych
połowów.
5) Kult na wyspach był wykonywany w specjalnych miejscach ("marae"), które znajdowały się w każdej niemal wiosce.
6)
Bogom, bóstwom i boginiom składano najczęściej ofiary z płodów rolnych,
ryb i zwierząt, w bardzo szczególnych wypadkach, by przebłagać bóstwo -
z ludzi. Byli to najczęściej jeńcy schwytani na wyprawach wojennych,
gdy ich jednak nie starczało, wódz wyznaczał na ofiarę jednego z
niesfornych poddanych, który ginął pod ciosami rytualnej maczugi
kapłana. Była to jednak bardzo wyjatkowa sytuacja, a na ofiarę
wyznaczano przestępców i inne osoby bedące ciężarem dla społeczeństwa.
7)
U podstaw kultów leżą ezoteryczne mity kosmogoniczne. Według większości
z nich świat wyłonił się z bliżej nie określonego prabytu, zwanego: Po - pierwotna ciemność, Kore
- chaos lub próżnia, bezbrzeżne morze, niezgłębiony ocean. Z nich
dopiero rodziły się ciała niebieskie, ziemia, inne byty, a także
konkretyzacje pewnych pojęć abstrakcyjnych, stanów psychicznych,
świadomości.
TRADYCYJNE RELIGIE MELANEZJI
Wierzenia
pierwotne obecne są wśród Melanezyjczyków, którzy zamieszkują zachodnią
część Oceanii. W skład Melanezji wchodzą wyspy: Nowa Gwinea,
Admiralicji, Nowa Irlandia, Nowa Brytania, Salomona, Vanuatu,
Lojalności, Nowa Kaledonia, Fidżi. Melanezja zajmuje powierzchnię 980
tys. km² i liczy ponad 5 milionów mieszkańców, głównie Papuasów i
Melanezyjczyków (tych ostatnich około 1 mln w 1991r.). Ludność
Melanezji ukształtowała się w wyniku zmieszania się wcześniej
osiedlonej ludności ciemnoskórej z późniejszą napływową ludnością
jasnoskórą (około 2000-700 p.e.ch). Melanezyjczycy są bardzo
zróżnicowani językowo i kulturowo, a religie rodzinne Melanezji również
są bardzo rozbudowane i zróżnicowane. Zarówno wierzenia, jak i obrzędy
ludów melanezyjskich charakteryzują się różnorodnością nawet w obrębie
poszczególnych wysp. Wspólna wszystkim religiom jest wiara w Mana
– bezosobową siłę nadnaturalną, której nosicielami są duchy, a która to
idea znana jest najbardziej z nauk hawajskiej gałęzi Huny. Z mocą Mana
związany jest system zakazów religijnych – tabu.
Istota
Najwyższa spełnia bardzo ważną rolę w religiach Melanezyjczyków, jednak
była tabu dostępnym dla kapłanów (tohunga, kahuna). Rozpowszechniony
jest kult bóstw lokalnych zwanych Dema, a także kult
herosów (bohaterów) kulturowych, którym ludzie zawdzięczają wszystkie
dobra kultury materialnej i duchowej. Ich imiona zachowały się w
przekazach ustnych – w mitach i pieśniach. Dema to zbiorowa nazwa bóstw
męskich lub żeńskich. Bóstwa te wyobrażano w postaci ludzkiej lub
zwierzęcej. Dema przekazały ludziom ziemię, rośliny użytkowe, totemy
oraz wiedzę praktyczną i religijną. Z ich ciał i krwi powstały różne
lokalne plemiona. Duże znaczenie odgrywa kult przodków, który wyraża
się w licznych obrzędach z maskami. Maski te utożsamiają często
uczestników kultu z duchami albo z istotami boskimi. Melanezyjczycy
przywiązują wielką wagę do magii. Dużą rolę w religii odgrywa wiara w
duchy zwane Masalai. Duchy te często uosabiają siły
natury wrogie człowiekowi. Do najważniejszych rytuałów należy
inicjacja, której podlegają wszyscy męscy członkowie plemienia.
Inicjacja odbywa się albo w świątyniach albo w tzw. domach duchów. Są
to domy mężczyzn, specjalne budynki, do których kobiety nie mają
wstępu. W religiach Melanezyjczyków obecny jest totemizm – system
symbolicznych powiązań istniejących między danym klanem o określonymi
zwierzętami lub roślinami.
TRADYCYJNE RELIGIE POLINEZJI
Polinezyjczycy
to pierwotni mieszkańcy wysp Polinezji, zamieszkujący umowny trójkąt
między Hawajami (Hawai), Wyspą Wielkanocną i Nową Zelandią. Polinezja
stanowi wschodnią część Oceanii i obejmuje wyspy: Hawaje, Feniks, Line,
Lagunowe, Wallis i Futuna, Samoa, Tonga, Tokelau, Cooka, Towarzystwa,
Tuamotu, Markizy, Tubuai, Gambiera, Pitcaim, Wielkanocną. Na wyspach
tych żyje ok. 1,8 -2 mln mieszkańców, w tym 600-700 tysięcy rdzennych
Polinezyjczyków. Niekiedy do Polinezji zalicza się Nową Zelandię i
Fidżi. Religie rodzime Polinezji, mimo dużego zróżnicowania, mają
wszelkie elementy wspólne z Melanezją, zwłaszcza występującą
powszechnie wiarę w bezosobową siłę nadnaturalną Mana znaną z Huny.
Bardzo rozbudowane są mity kosmogeniczne, według których kosmos powstał z pierwotnej pustki. Tanga-Roa
jest jednym z bogów znanych prawie w całej Polinezji. Jest on stwórcą
innych bóstw, Ziemi oraz ludzi. W mitach pełni wielorakie funkcje.
Występuje pod różnymi imionami: Tangaloa, Tanaoa, Taaroa. Istotą
Najwyższą u Maorysów w Nowej Zelandii i na innych wyspach jest bóg Io.
Kult
bogów był ściśle związany z ważnym dla całej Polinezji kultem wodzów
plemiennych, zarówno żyjących, jak i zmarłych, tworzących wraz z
rodzinami arystokrację rodową. Dzisiejsi kahuni i kapłani uzdrawiający
z pomocą masażu Ma-Uri czy Huny do
takiej właśnie starej arystokracji duchowej należą. Za pomocą
drobiazgowo sporządzonych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie
genealogii wywodzono plemiennych wodzów od konkretnych bóstw (aniołów).
Obrzędy odprawiano z okazji zmiany pór roku, ważnych okoliczności (np.
narodziny dziecka) lub podejmowania doniosłych decyzji (np. budowy
łodzi, wypowiedzenia wojny). Ceremonie sprawowane były w świątyniach
(Marae), będących otwartymi zagrodami otoczonymi kamieniami, z
czworokątną piramidą ułożoną z kamieni, symbolizującą tron czczonego
bóstwa. Centralną część obrzędów stanowiło składanie ofiary bogu z
pierwszych płodów rolnych, pierwszego połowu ryb lub z jeńców
wojennych. Podczas obrzędów często dochodziło do transu, ekstazy,
zjawisk typowych dla praktyk religijno-szamańskich.
TOHUNGA i ROA
Boską
Magię uprawiano w całej Melanezji i Polinezji, według tubylców od
niepamiętnych czasów. Najczęściej słowa mocy czyli formuły zaklęć przy
rytualnych przedmiotach recytował tohunga (kohunga) czyli kapłan bedący
szamanem, uzdrowicielem i magiem w jednej osobie. Magię czyli modlitwy
i obrzędy charyzmatyczne stosowano powszechnie dla zapewnienia udanych
zbiorów, owocnych połowów, sprzyjających wiatrów, powodzenia w miłości,
wyleczenia etc. Kapłani niżsi rangą, pomocniczy zajmowali się zaledwie
uzdrawianiem, prostą magią i wróżbiarstwem, zaś kapłani wyższej rangi
sprawowali kult Najwyższego Boga, jak Io. Podobnie
jak na Nowej Gwinei osobną rangą czy typem byli kapłani, którzy
sprowadzali śmierć, choroby, pecha, plagi i nieszczęcia na wrogów oraz
elemnent przestępczy, wyklęty ze społeczności. Wszyscy kapłani niższego
szczebla podlegali i podlegają Najwyższemu kapłanowi plemienia czy
królestwa. Tohunga (Kohunga) jest maoryskim kapłanem, szamanem, który
działa jako medium, ma umiejętności leczenia, kontaktu i sterowania
duchami, jasnowidzenia, interpretacji wizji oraz snów, a nie tylko
znajomość wykonywania obrzędowyh ceremonii. Tohunga Wairua
to uzdrowiciel duchowy, lekarz duszy, niezbywalna funkcja kapłana
prawdziwej religii mocy, many. Na przełomie XX i XXI wieku następuje
zjawisko wielkiego zainteresowania się ludzi Zachodu tradycyjnymi
religiami polinezyjskimi (huna, ma-uri) w bardzo praktyczny i głęboki
sposób. Misjonarze tacy jak Hemi Fox emigrują na stałe do Europy i
propagują wszelkie elementy starożytnego maoryskiego kultu religijnego,
który się bardzo dobrze przyjmuje, gdyż jest praktyczny, uzdrowicielski
i ezoteryczny zarazem. Warto prześledzić kilkanaście pojęć bardzo
podstawowych dla zrozumienia duchowej i religijnej kultury maoryskiej.
Należy pamiętać, że tohunga (kahuna) to nie tylko zamawiacz zdrowia czy
masażysta jak się często błędnie sądzi na Zachodzie. Kahuna (tohunga,
kohunga) to kapłan i sędzia ferrujący wyroki na społeczności, a często
kat dokonujący rytualnego uboju zbrodniarzy, a dopiero potem lekarz i
zamawiacz pogody. Niektóre tradycyjne kompetencje kahuna są jak zatem
widać trudne do pogodzenia ze współczesnym systemem zachodniej
cywilizacji.
HUNA I KAHUNA
Bogowie i Boginie Wierzeń Hawajskiej Huny
Termin
"huna" oznacza tajemnicę, co w pełni charakteryzuje całą tajemną wiedzę
kahunów. Z kolei kahuna to kapłan/ kapłanka, nauczyciel duchowy, stróż
tajemnicy. Jest to pojęcie złożone z dwóch słów: "kahu" - oznaczające
uhonorowany lub wysoki sługa, ponoszący odpowiedzialność za osoby lub
dobra oraz "na" - określające łagodność i wolność od porywczych emocji.
Kahuna to także wedle innego nieco tłumaczenia: "ka", pełniące funkcje
przedimka, który oznacza - "należący do", określa również strażnika
tajemnicy, przechowującego tajemną wiedzę oraz "huna", która jest
ukrytą oraz ochranianą tajemną wiedzą i mądrością. Można zatem
stwierdzić, że kahuna to człowiek należący do wiedzy tajemnej,
ezoteryki. Huna jest wiedzą i praktyką z zakresu psychologii,
filozofii, religii a także doświadczeń życiowych. To wiedza o psychice
człowieka i siłach ludzkiego ducha. Jest dostępna dla wszystkich,
którzy chcą z niej skorzystać. W tym kontekście nie jest ona tajemna,
nie jest też jedynie magią.
Huna najprawdopodobniej nie pochodzi
rdzennie z Wysp Hawajskich. Dotarła tam być może za pośrednictwem
plemion, które dawno temu zasiedlały Saharę, a potem wywędrowały przez
Indie na Polinezję. W Indii żyje plemię o nazwie Huna liczące około 5
mln ludzi. Istnieje także pogląd mówiący o tym, iż Huna jest
dziedzictwem z czasów kontynentu Mu, w językach Polinezji zwanym HIVA przekazanym przez wtajemniczonych MAN A'HUNA aż z Plejad.
Nie ma jednak żadnych dowodów oprócz wyraźnych legend, które
potwierdziłyby taką tezę. Pewnym jest, że około 12 tysięcy lat p.e.ch
podniósł się poziom wód w oceanach, gdyż ustąpiło ostatnie wielkie
zlodowacenie. Wiele gatunków zwierząt wyginęło, a legendy na
Filipinach, w Japonii, Australii jak i po całej Oceanii wyrażnie o tym
wspominają. Osadnictwo na wyspach kwitnie a napływ ludności z Azji
Południo-Wschodniej trwa już od około 9 tysiąclecia p.e.ch., na wyspie
Bali są prastare wedyjskie świątynie i kult jakiego już w Indii nie ma,
chociaż kiedyś był. Najstarsze znane dotąd ślady osadnictwa na Oceanii
sięgają 50 tysięcy lat p.e.ch.
Pewne jest natomiast to, że sama
hawajska Huna liczy conajmniej 5-6 tysięcy lat i mogła być znana nawet
w dawnym Egipcie nie tylko na Hawajach. Istnieje popierana przez
nielicznych badaczy tematu teoria, że nauki tajemne takie jak Huna
przybyły do Egiptu i na Saharę po zatopieniu legendarnego kontynenntu Oceanidów
(Mu, Hiva), by potem spowrotem powrócić na wyspy Oceanii, kiedy te
uległy ponownemu zaludnieniu i odrodzeniu. Zdaniem H. Krotoschina,
istota praktyki Huny, sprowadza się do dwóch, podstawowych idei:
1.
Człowiek jest duchową istotą w potrójnej postaci. Naszym zadaniem jest
zharmonizowanie i połączenie trzech poziomów świadomości w jedną całość;
2. Myśli stają się realnymi bytami, jeśli tego chcemy.
Jest
przy tym jednak jeden poważny problem. Zachodni głosiciele Huny, Ma-Uri
czy Lomi-Lomi nie biorą pod uwagę całego szamańskiego systemu
religijnego, a jedynie jego wybrane techniki uzdrowicielskie, co wydaje
się być poważnym błędem.
KAHUNA I MANA
Kahuna
(Tohunga, Kohunga) był postacią znaną wszystkim Polinezyjczykom. Mógł
być także sędzią, lekarzem lub głową kościoła. W każdym razie był
ekspertem w swojej dziedzinie. Kahuni musieli być inteligentni i
pobierali długą naukę podobnie jak celtyccy druidzi. Byli potęgą za
plecami wodza w wiosce, plemieniu czy lokalnym królestwie. Niektórzy
ulegli jednak pokusie zawiści i władzy. Posiedli znajomość trucizn,
hipnozy oraz głębszych sekretów natury. Tajemnica Huny polega na tym,
że całe życie "Ha" jest współgraniem między aktywna "Hu" i pasywna "Na" energia. Myśli "Una" tak wpływają na energię, że przeżycia i doświadczenia "Hua"
zmieniają się. Czynnikiem sprawczym jest więc mana - energia. Mana -
wewnętrzna lub boska moc, kierowana energia - tzn. taka, którą
wykorzysta się w jakimś celu źródłosłów pojęcia "mana" zawiera w sobie
dwa rdzenne słówka. I tak:
* MANA - moc, siła, podzielenie lub rozgałęzienie, inteligencja, także symbol niższej siły życiowej używanej przez Unihipili;
* MA - oplatać, tak jak winorośl lub bluszcz oplatający drzewo;
* NA - małe kulki z materii, cząstki.
Nie są to jedyne słowa, dotyczące siły życiowej. Jej określeniami jest także WAI - woda, jak i KA - sznur, łodyga winorośli. Energia średniego stopnia jest nazywana MANA-MANA.
Najbardziej rozpowszechnionym symbolem many w Hawajach była błyskawica. Mana jest tożsama z chińską chi, japońską ki i hinduską prana,
chociaż nie wszystkim się to podobna. Jest ona bowiem siłą życiową,
fluidem Mesmera, energią w fizycznym lub bioenergetycznym sensie,
dzięki której powstaje zdolność leczenia, życia, sławy i charyzmy.
ŚWIĄTYNIE NA HAWAJACH
Heiau (świątynia) Pu'ukohola
(co oznacza Wgórze Wieloryba) na wybrzeżu Kona wyspy Hawai'i jest jedną
z ostatnich budowli wzniesionych na Hawajach ku czci dawnych hawajskich
bogów. Wybudowana została ona w latach 1790-91 i dedykowana była bogowi
wojny Kuka'ilimoku. Świątynia ta jest bezpośrednio
związana z powstaniem królestwa Hawajów i jej pierwszym królem
Kamenahameha I. Jedna z najważniejszych postaci w historii Hawajów był
król Kamehameha Wielki /1758-1819/, uważany za mądrego i szlachetnego
przywódcę. Był wodzem na wyspie Hawaii. W roku 1795 podbił pozostałe
wyspy: Maui, Moloka’i i O’ahu, a w roku 1810 zjednoczył je i ogłosił
się pierwszym królem. Heiau składa się z kamiennych tarasów otoczonych
kamiennym murem. Dzisiaj świątynia ta wciąż objęta jest kapu
zabraniającym wstępu do tego miejsca kultu. Pu'uhonua o Hona'unau na
wyspie Hawaii to miejsce azylu gdzie Hawajczycy, którzy nie
przestrzegali kapu w odniesieniu do bogów, mogli uniknąć pewnej
śmierci. Gdy osoba, która złamała kapu dotarła (a nie było to takie
proste) do Pu'uhonua odprawiano dla niej ceremonię przebaczenia.
Przestępca mógł wtedy bezpiecznie wrócić do domu. W dawnych czasach
Hawaje miały swój własny system praw kakawai, który ustalał zasady
zachowania mieszkańców, oraz regulował ich życie codzienne. Wiele
miejsc, rzeczy, szczególny czas dnia czy roku były kapu czyli święte
lub zabronione. Łamanie zasad kapu jak nietykalność cudzej żony,
zdrowia lub życia burzyło stabilność społeczności, dlatego też było
zwykle surowokarane.
PU’UHONUA O HONA’UNAU -
wewnątrz ogrodzonej enklawy znajduje się zrekonstruowany dom bogów,
kryty strzechą, wokół niego stoją drewniane figury bóstw i ołtarz,
nieopodal zaś widać kamienne fundamenty świątyni. Od strony zatoki
położono kamień poświęcony bogu KANE. Cała ta enklawa jest „miejscem
schronienia” zbudowanym w roku 1550. Kahuni dokonywali tu rytuałów
oczyszczających i przywracających manę, a jednocześnie uwalniali od
odpowiedzialności za złamanie kapu. Wszystkie obiekty z wyjątkiem
fundamentów zrekonstruowano zgodnie ze starymi przekazami i szkicami.
Do ich odtworzenia użyto tradycyjnych narzędzi. Jest to miejsce
schronienia i uzdrowienia. William „Piła” Chile, pisarz, uzdrowiciel i
nauczyciel Huny relacjonował, że od 1986r. są tu uzdrawiani ludzie,
między innymi on sam. W swoich książkach tak pisze: ”By doznać
uzdrowienia, należy przybyć o zachodzie słońca. Oficjalnie park jest
już zamknięty, ale możesz pozostać w nim do północy. Najwięcej mocy,
energii znajdziesz miejscu najbardziej wysuniętym w ocean od strony
Hale o Keave”.
Po dzień dzisiejszy na teren tej głównej
hawajskiej świątyni Hona'unau wstęp mają jedynie hawajscy kapłani,
kahuna, którzy strzegą znajdujących się tam relikwii i wizerunków. Jak
głosi przekaz wewnątrz świątyni Hona'unau znajdowały się kości 23
wielkich wodzów, ali'i z wyspy Hawai'i, którzy zasłynęłi wielką odwagą
i bohaterstwem oraz wielką mocą mana, mana-loa. Z czasem Hawajczycy
przenieśli kości swoich wodzów i bohaterów oraz królów do osobnych
sekretnych grobów, ale w świątyni pozostała ich wielka mana. Podczas
hawajskich świąt i festiwalu Mahakiki (styczeń-luty)
odbywają się w Hona'unau główne uroczystości ku czci hawajskich bóstw i
wielkich przodków, pokazy rytualnych tańców Hula-Kahiko oraz recytacje
piesni stworzenia zwanej "Kumulipo". Takich wspaniałych miejsc kultu
duchowego jest dużo więcej tak na wyspach hawajskich jak i w całej
Polinezji oraz Melanezji.
PODSTAWOWE POJĘCIA KULTOWE
AOTEAROA (Ao-Tea-Roa)
Nowa
Zelandia w języku maoryskim. Dosłowne tłumaczenie, to "długa, biała
chmura": ao - chmura, tea - biały, roa - długi lub boski. Są dwie
koncepcje tłumaczenia słowa "ao" dotyczące liczby pojedynczej/mnogiej:
według pierwszej - będzie to "Kraj/Ląd Długiej Białej Chmury", według
drugiej - "Długich Białych Chmur". Legenda o odkryciu Nowej Zelandii
przez wielkiego żeglarza, KUPE, głosi, że podczas żeglugi pierwsza
zobaczyła odległy ląd jego żona. Ponieważ, daleko na horyzoncie, wydał
jej się podobny do białej chmury zawołała: "He ao! He ao tea!". Jej
okrzyk został podchwycony przez pozostałych żeglarzy (na innych WAKACH)
i kiedy dotarli do brzegu, nazwa ta przyjęła się i pozostała do dziś.
ATUA - Bóstwo Opiekuńcze
Atua
to często duchy dobrych i mądrych przodków, które stały się istotami
boskimi, a ich losy wplatano w opowieści o bogach, boginiach i
pierwszych ludziach. Atua był czczony jako bóstwo opiekuńcze, światły
anioł stróż, który może pod postacia ducha mieszkać w drzewach,
wielkich kamieniach, a czasami złym ludziom przynosić nieszczeście.
Niektórym mocniejszym Atua budowano specjalne domy modlitwy czy
świątynie, kieorwano do nich specjalne modlitwy, pieśni i tańce, tak
aby pozyskac ich przychylność.
HAKA
W
praktyce przyjmuje się, że HAKA oznacza rytmiczne pieśni (i krzyki)
połączone z dynamicznymi ruchami rąk i nóg, wykonywane wyłącznie przez
mężczyzn. Tak naprawdę, po maorysku oznacza to taniec w każdej postaci.
Istnieją różne rodzaje maoryskiego tańca:
HAKA TAPARAHI - często
mylona z tańcem wojennym, ponieważ tańczono ją na początku lub po
zakończeniu bitwy. Ta HAKA ma też wiele innych znaczeń - jest np.
rodzajem modlitwy do starożytnych bóstw, powitaniem lub pożegnaniem,
wyrażeniem miłości.
HAKA PERUPERU - właściwy taniec wojenny, wykonywany z bronią (najczęściej jest nią TAIAHA),
HAKA WAIATA - używana do zobrazowania słów piosenki,
HAKA
POI - wykonywana przez kobiety, głównie jako wyraz wdzięczności za coś,
podziękowanie. W tym tańcu używano małych piłek/kul - POI i obracano je
stojąc albo siedząc lub kucając (WAKA POI).
HONGI
Rodzaj powitania codziennego lub rytualnego - np. w ceremonii POWHIRI lub POROPOROAKI.
W
różnych częściach kraju spotyka się różne odmiany HONGI: od bardzo
prostego, jak uścisk dłoni i szybkie zetknięcie się nosami, do trochę
dłuższego, gdzie dwie osoby stają na przeciw siebie, najpierw kładą
sobie wzajemnie ręce na ramionach lub biodrach i dopiero dotykają się
nosami. Ważny jest wspólny, jednoczesny oddech (lub dwa) - bowiem
Maorysi wiedzą, że poprzez tak bliski kontakt mamy okazję połączyć
swego ducha z duchem drugiej osoby. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo, w
jakim stylu przyjdzie nam wykonać HONGI - ale nie należy się stresować
tylko uważnie obserwować najstarszego mężczyznę na ceremonii, bo to on
nada styl, w jakim się to odbędzie.
MANA
Mana
to pochodząca z religii polinezyjskiej koncepcja energii w świecie
materialnym, kult mana to manaizm. Tłumaczy się zazwyczaj jako prestiż
czy szacunek, autorytet, godność. Głębsze znaczenie to moc, siła
pochodząca zarówno z wnętrza, jak i np. z urodzenia (status); energia/
energia życiowa, którą mogą posiadać ludzie, zwierzęta i rośliny ale
także przedmioty i miejsca. MANA może zapewniać władzę, siłę oraz
mądrość; można ją utracić ale też pomnażać. Istnieją wyższe stopnie
natężenia many, jak mana-mana (magiczna moc) i mana-loa (boska moc).
Mana może przemieszczać się z przedmiotu w przedmiot, z jednego
istnienia w inne, ma właściwość przenikania całej rzeczywistości.
Przedmioty i ludzi napełnionych maną otacza się szacunkiem i czcią.
Jest ona także rozumiana jako jeden z rodzajów duszy człowieka, nie
związanej bezpośrednio i na stałe z ciałem. Ilość mana w danym obiekcie
jest zmienna: może jej przybywać lub ubywać, dlatego człowiek może
zabiegać o jej pomnożenie w sobie lub ją utracić przez nierozważne
postępowanie.
Uważano również, że manę można obiektowi odebrać
poprzez stosowanie odpowiednich praktyk magicznych. Oczywiście -
istniały również sposoby zabezpieczania się przed takimi zabiegami, np.
poprzez nadanie obiektowi wtórnej, pozornej nazwy itp. Duża ilość mana
posiadanej przez ludzi (zwłaszcza naczelników plemion, kapłanów)
świadczy o ich ponadprzeciętności i domaga się otaczania ich należnym
szacunkiem. Mana zapewnia człowiekowi autorytet i władzę, siłę fizyczną
i mądrość, bogactwo, sprawność rąk i umysłu. W celu ochrony przed
utratą mana lub jej szkodliwym działaniem stosuje się określone środki
magiczne, ujęte w regułach tabu, których naruszenie uważa się za
zbrodnię. Mana jest znana również i poza Oceanią. Indonezyjczycy
uważają, że siedliskiem many jest głowa. W innych wierzeniach jej
siedliskiem jest krew. Carl Gustav Jung wprowadził pojęcie osobowości
manicznej na określenie typu osobowości charyzmatycznej, łatwo
wywierającej wpływ na innych.
Kluczowym pojęciem w hawajskiej
Hunie jest mana. Jest to energia życiowa, dzieki której, możemy kreować
świat, działać na różnych planach rzeczywistości. Do organizacji świata
wewnętrznego, niższe Ja potrzebuje energii. Kahuni (Kohunga) zwali tą
energię „mana” (wiele gier fantasty przejęło słowo „mana” - w grach
grze, każda postać maga, ma określoną ilość many do rzucania czarów). W
jodze istnieje pojęcie „prana” (również podobieństwo) i oznacza to siłę
życiową. Mana jest faktycznie energią witalną, bioenergią. Mana jest
potrzebna do życia i zdrowia. Ciało człowieka jest wypełnione energią.
Każdy żywy organizm potrzebuje energii i bierze udział w niekończącym
się cyklu wymiany energetycznej. W naszym wypadku mana potrzebna jest
także do kreacji rzeczywistości. Kiedy człowiek jest skupiony potrafi
kierować większą ilością energii. Im więcej energii, tym myśli są
mocniejsze i skuteczniej wpływają na podświadomość. Energia jest
potrzebna średniemu, świadomemu Ja. Jeśli człowiek ma dużo energii,
jest naładowany maną, wtedy średnie ja jest „silniejsze”. Dzięki temu
wywiera większy wpływ na niższe Ja, czyli podswiadomość. Polecenia są
wyraziste i mają moc. Warto pamiętać, że dla podświadomości jest ważne
to, co jest mocne, impresywne. Energia życia jest potrzebna również
niższemu Ja, podświadomości. Ono to właśnie za pomocą energii
organizuje świat wewnętrzny. Każda myśl ma pewien potencjał energii. Im
ten potencjał jest większy, tym myśl skuteczniej wpływa na świat, na to
co się dzieje wokół. Mana była przez kahunów (kohungów) utożsamiana z
wodą. Ta właśnie woda służyła do „podlewania” pola umysłu. Jeśli
dostarczymy jakiemuś wyobrażeniu dużo energii, wtedy ma ono większą moc
i bardziej wpływa na świat materialny. Nie da się ukryć, że mana jest
jednym z podstawowych rzeczy używanych w praktyce polinezyjskiej huny
czy to z Hawajów czy z Nowej Zelandii.
MARAE
Najczęściej
utożsamiane z miejscem spotkań, plemiennych narad, uroczystości,
spotkań, nauki. Marae może mieć też szersze znaczenie jako miejsce
przynależności obecnie żyjących do plemienia, do rodziny swoich
przodków. Do MARAE nigdy nie wchodzi się bez zaproszenia, nie powinno
się robić zdjęć wnętrza bez pozwolenia. MARAE dzieli się na Whare
Tupuna (Dom Spotkań/Dom Przodków) czyli miejsce święte dla plemienia -
z reguły nie wolno tam wnosić jedzenia (obszar TAPU), choć można
nocować, aby poczuć ducha przodków, których wizerunki (portrety,
zdjęcia) wiszą na ścianach. Często wnętrza Domu Przodków są bogato
zdobione - głównie rzeźbami np. POUPOU - misternie rzeźbionymi
wizerunkami przodków plemienia.
Whare Tupuna najcześciej skierowane
są wejściem na wschód. Inną częścią MARAE jest Whare Kai (w wolnym
tłumaczeniu część jadalniana), które składa się z części kuchennej
(często bardzo rozbudowanej) oraz jadalni. Zdarza się, że z braku
miejsca Whare Kai nie jest odrębnie stojącym budynkiem. W takim
przypadku obszar ten jest umownie ale ŚCIŚLE wyznaczony. Przez takie
wydzielenie miejsce to staje się wolne od TAPU (tego, co święte) i
staje się NOA - czyli tym, co zwykłe, codzienne. Tu już można jeść,
bawić się itp. Tu spotykają się gospodarze i goście po zakończeniu
POWHIRI.
MATARIKI (Mata-Ariki)
Maoryska
nazwa Plejad, gwiazd konstelacji Byka, które leżą około 400 lat
świetlnych od Ziemi, wschodzących nad północno-wschodnim horyzontem
Nowej Zelandii w okolicach końca maja. Kult Plejad to kult siedmiu
gwiazd, które są wyraźnie widoczne gołym okiem w bezksiężycową noc,
chociaż w rzeczywistości jest ich dużo więcej. W wielu kulturach siedem
Plejad to symbolicznie siedem matek które dały życie ludzkości i
stworzeniom. Według jednych legend MATARIKI to jedna/jeden z potomstwa
bóstw Ranginui i Papatuanuku, a według innych to mężczyzna i młodszy
brat Tangotango. Najczęściej jednak nazwę tę przypisuje się grupie
gwiazd i bierze się z tłumaczenie słów MATA (oczy) i ARIKI (bóg).
Maoryski kalendarzowy rok rozpoczyna się od pierwszej pełni po tym, jak
Plejady staną się widoczne nad horyzontem, w okolicach wschodu słońca -
w tym sensie MATARIKI to określenie maoryskiego Nowego Roku. Każdego
roku przypada na inny dzień - w 2006 będzie to 27 czerwca a w 2007 - 16
czerwca. MATARIKI miały zawsze wielkie znaczenie w morskiej nawigacji,
a na lądzie był to czas składania hołdu Matce-Zemi, Papatuanuku poprzez
przygotowywanie ziemi pod wiosenne uprawy. W dniu MATARIKI Maorysi
dzielą sie prezentami, najczęściej jedzeniem, głównie słodyczami, a
także wspólnie bawią się, tańczą i śpiewają, snują opowieści o
WHAKAPAPA, a także uczą historii swoich HAPU i IWI. W innych częściach
Pacyfiku również obchodzi się MATARIKI: na Hawajach MATARIKI mają nazwę
Makali'i, co znaczy oczęta, małe oczka i w dawnych czasach jawnie
obchodzono je hucznie przez cały tydzień, przez który nie obowiązywało
żadne reguły TAPU. Obecnie tradycja ta powraca wychodząc z podziemia po
okresie brutalnych represji i prześladowań dokonywanych przez
chrześcijańskich okupantów. Na Samoa MATARIKI nazywane jest Mata-ali'i
lub Mata-ariki i pojawienie się ich zapowiada trwające cały miesiąc
zabawy, tańce i śpiewy. Na Wyspach Cooka święto MATARIKI obchodzone
jest w grudniu.
TAPU (Kapu)
Świętość
to to, co święte, uświęcone czy poświęcone. Tapu (Kapu) może odnosić
się do ludzi: gdzie np. wojownicy szykujący się do walki oddawali swe
ciała i ducha bogu wojny, więc w tym czasie byli TAPU dla swych żon,
ale też do miejsc: np. wnętrze Domu Spotkań (Whare Tupuna) jest TAPU -
nie wolno wchodzić tam w butach oraz wnosić jedzenia i najczęściej
oddzielone jest od Whare Kai (patrz MARAE), które jest NOA.
WAIRUA (Wai-Rua)
Maorysi
wierzą, że WAIRUA - tzw. dusza podróżująca, wodna (Wai) dusza (Rua)
związana jest ze snem i marzeniami. Jeśli ktoś marzy o jakimś miejscu,
WAIRUA natychmiast pojawia się w tym miejscu. Jeśli ktoś myśli o
jakiejś osobie, jego WAIRUA spotyka się z WAIRUA tej osoby. Podczas snu
WAIRUA opuszcza ciało człowieka. Jeśli ktoś śni o śmierci, wraz ze swą
WAIRUA odwiedza świat podziemny. Podczas tej podróży WAIRUA pomaga mu i
ostrzega przed niebezpieczeństwem. Po śmierci WAIRUA nadal istnieje: po
trzech dniach opuszcza ciało i udaje się do świata podziemnego, domu
śmierci. Może się czasem zdarzyć, że wróci do świata żywych jako pająk,
motyl, ćma albo mały ptak. Zdarza się, że WAIRUA zmarłej osoby odwiedza
jego bliskich, aby ostrzec ich przed zbliżającym się
niebezpieczeństwem, na przykład wojną. WAIRUA jest niewidzialna, ale
TOHUNGA, obdarzony mocą, może czasem zauważyć, jak krąży w powietrzu. A
jeśli ktoś został zamordowany, TOHUNGA może wezwać WAIRUA ofiary do
wskazania sprawcy. Może także wezwać WAIRUA mordercy i rozkazać jej
zabić go - chociaż nie każdy TOHUNGA jest w stanie to zrobić.
IO - NAJWYŻSZE BÓSTWO HIVA
Io
to Stwórca wszystkich rzeczy, Bóg wiekuisty, "Bóg o ukrytej twarzy". Io
to najwyższe bóstwo według wierzeń Maorysów z Nowej Zelandii i innych
wysp Polinezji. Na Nowej zelandii znany jako Io Matua Kore,
na Hawajach jako Kaewe, Iao czy Kela, zaś na wyspach Tuamotu jako
Kiho-Tumu. Jest to twórca wszystkich istot żyjących i dawca sakralnej
mocy Mana. Jego siedzibą jest najwyższe z dwunastu niebios, z którego
rządzi światem za pośrednictwem innych bóstw oraz opiekuńczych duchów.
IO na Nowej Zelandii to "Io Ukryta Twarz" "Io Wieczny" "Io Bóg
Miłości." Najwyższa istota plemienia Maorysów, władca wszystkich innych
bogów, w starożytności znany tylko kapłanom. Io ochodzi tak na Nowej
Zelandii jak i w innych kulturach Polinezji za najwyższego Boga.
Dowiadują się o tym jednak dopiero ci, którzy podejmują rzetelny
wysiłek duchowej praktyki pod okiem kapłana i dostępują zaszczytu
wtajemniczenia, inicjacji. Czyny i wizerunek Boga, IO, znane były
bowiem tylko kapłanom, a Jego święte Imię IO wymawiano jedynie szeptem.
Tohunga są kapłanami Io - Boga jedynego i najwyższego, stwórcy
wszystkiego.
Bóg, Io, składa się z elementów żeńskich, Io-Wahine, oraz z elementów męskich, Te-Io-Ora. Bóg najwyższy zamieszkuje w najwyższym, Dwunastym niebie, zwanym Te Toi-O-Nga-Rango.
Nie wolno publicznie przy niewtajemniczonych wymawiać Imienia Boga, Io,
co było ścisłym tabu surowo karanym. Używano imienia zastępczego, Atua,
które jest określeniem Io, oznaczającym tyle co "Pierwszy Bóg" lub
"Stary Bóg". Na Hawajach symbolizowano Io sokołem, gdzie był też
symbolem słońca i mądrości solarnej. Na podobieństwo słońca, sokół
najwyżej latał i widział wszystkie zdarzenia z góry, stąd miał wszystko
pod kontrolą. Totemicznie dusze kapłanów (kahuna) są duszami sokołów,
duszami słonecznymi, a także duszami mędrców. Maorysi na Nowej Zelandii
uważali Io za patrona domostwa i wszelkiej wiedzy, życia i mądrości.
Dostatek, szczęście rodzinne i stabilność to cechy charakterystyczne
ludzi przez których działa Bóg. Przy każdym ważniejszym wydarzeniu w
życiu rodziny lub wioski wzywa się imię Io, Boga, szepcząc je skrycie,
tak aby nie słyszeli tego niewtajemniczeni.
Io Bóg sprawił, że
narodziło się niebo i brzask, a światło słońca wypełniło przestrzeń
pomiędzy niebem, a oceanem. To Bóg Io uniósł do góry nieboskłon by woda
mogła swobodnie przepływać. To Bóg Io położył lądy, stworzył wyspy i
kontynenty. Gdy Bóg Io stworzył materię, wtedy przyszedł czas na Słowo
i Mądrość. Bóg Io wprawił w ruch Te Hauora, Oddech Życia, Ducha Życia (Żywota) czym dał istnienie Atamai i Ahua, czyli Formie i Treści. Był to kosmiczny moment poczęcia w którym Mauri-Ora, Boska Siła Życia została połączona ze sferą Tua-Uri, ze światem leżącym poza ludzkim wyobrażeniem. Dobry Bóg Io dał ludziom życie, dlatego jest nazywany Te-Io-Ora,
Bogiem Życia. Bóg jest nie tylko Bogiem Życia, ale i Bogiem Śmierci, o
czym należy pamiętać, a odpowiednie jego imię święte to Te-Io-Mate,
czyli właśnie Bóg Śmierci. W ten sposób ludzie jako dusze przychodza od
Boga i do Boga powracają. Ludzie po śmierci powracają do Boga Io, do
jego niebiańskiej krainy w której zrodziło się samo życie, chociaż
podróż to bywa skomplikowana i długa jak tułaczka. Z tej krainy spływa
też dla ludzi mana, która uzdrawia i pomaga materializować się myśli.
Ludzie są w stanie prowadzić swoje zycie na ziemi dzieki temu, że Io
obdarzył inne bóstwo, Boga Tane wiedzą tajemną, okultną czy ezoteryczną
zwaną Wananga. Mędrcy znający Wananga są tymi, którzy
w rzeczywistości kierują życiem stworzeń na ziemi i pomagają Bogu Io
wspierać ład przyrody. Bóg, Io, jest tym, który nie ma rodziców, zanim
przed nim nie było nikogo ani niczego, a On sam jeden jest odwiecznym
stwórcą wszystkiego.
Odpowiednikiem Boga Io według religii i mitologii mieszkańców wysp Tuamotu jest Bóg Kiho-Tumu,
w skrócie zwany Kiho - Bóg Stworzyciel wszystkiego i wszystkich. Droga
Mleczna jest jego domem i praoceanem, a ciemna szczelina w Drodze
Mlecznej to tak zwany Długi Rekin, mistyczna łódź tego Wielkiego Boga.
Można domniemywać, że życie włącznie z urządzeniem czy skolonizowaniem
ziemi jako planety jest dziełem wielkich, boskich mieszkańców z
Galaktyki, Drogi Mlecznej lub dziełem jej Inteligencji Stwórczej.
Pierwsze pisane wzmianki o Bogu Io pochodzą od dwóch wielkich
maoryskich kapłanów: Te Matorohanga i Nepia Pohuhu, którzy naruszyli
tabu i w 1913 roku wydali książkę ze spisanymi mitami i wierzeniami
swoich maoryskich przodków. Dzieło to powstawało ponad 40 lat, a jego
ukazanie się było szokiem, szczególnie dla przedstawicieli
chrześcijaństwa, którzy mieli poważne problemy z przyjęciem do
wiadomości oczywistego dla maorysów faktu wiary w jednego Boga. Kult i
imię Boga Io istniały w wielu regionach Nowej Zelandii i Polinezji na
długo przed przybyciem białych osadników, czego bardziej jeszcze
dobitnie dowiodły studia porównawcze nad wierzeniami rodzimej ludności
tych terenów. Wananga, cała wiedza tajemna Kohunga
jest bardzo obszerna, a danie małego wglądu przyczyniło się do
zainteresowania Huną także badaczy amerykańskich takich jak Max Freedom
Long.
BÓG ORO I BRACTWO ARIOI
ORO
na Polinezji to Bóg piękności, wdzięku, żeglarzy i wojny, na Tahiti bóg
Słońca. ORO to w mitologii Polinezyjczyków bóg, patron Bractwa Arioi. W
Opoa na wyspie Raiatea, miejscu jego kultu, wtajemniczeni odprawiali
misteria, praktykując obrzędowe święte tańce, uczyli się sztuki
układania hymnów, medycyny, astrologii żeglarskiej, białej magii.
Członkowie Bractwa Arioi poświęcali swoich synów i córki wychowując ich
na kapłanów i kapłanki w rygorystyczny sposób, czasem żyli w
samotności. W takich misteriach uczestniczył m.in. James Cook. Raiatea
to niewielka wyspa, zaledwie 278 km kwadratowych powierzchni, która
była przez wieki religijnym i duchowym centrum całej Polinezji. W
wiosce Opoa założonej co najmniej w połowie IX wieku e.ch. przez
legendarnego żeglarza Taioa na południowym krańcu wyspy znajdował się
wielki ośrodek kultowy kształcący szamanów. Wioska ta była miejscem do
którego przybywali po nauki duchowe i polityczne wielcy wodzowie -
szamanii z całej Polinezji. Od około połowy XIII wieku Opoa była też
stolicą miejscowego królestwa. Świątynia, Marae Taputapuatea w wiosce
Opoa cieszyła się wielką sławą w całej Polinezji i stanowiła centrum
duchowego kształcenia o rozległym oddziaływaniu. Ta główna Marae na
wyspie była świątynią poświęconą właśnie Oro, bóstwu żeglarzy, słońca i
wojny.
Najstarsze wzmianki o Bractwie Arioi
pochodzą z przełomu XIII i XIV wieku. Bractwo jako organizacja
sankcjonowana mocno przez istniejące królestwo powstało około 1300 roku
e.ch., ale jako struktura wtajemniczeń istniało wcześniej. Jako
formalny założyciel podawany jest ówczesny król Tamatoa I, dzięki
któremu Bractwo Arioi urosło w siłę i znaczenie. Bractwo było ściśle
związane z kultem Boga Oro i posiadało hierarchiczną strukturę opartą
na kolejnych inicjacjach kapłańskich Kohunga (Tohunga). Członkowie
Bractwa Arioi wstępowali do niego dobrowolnie, a w miarę zasług i
umiejętności mogli przejść aż przez siedem stopni wtajemniczenia,
cztery niższe, częściej spotykane i trzy wyższe, kierownicze. Do
Bractwa Arioi należały także kobiety, ale zwykle stanowiły mniejszość,
nie większą niż 20 procent. Od osób ubiegających się o członkowstwo w
Bractwie Arioi wymagano zdyscyplinowania, gruntownej pamięciowej nauki
kodeksów religijnych, odpowiednich uzdolnień artystycznych, dobrej
sprawności fizycznej do żeglugi i wojaczki, stosownego pochodzenia z
szanowanej rodziny. Po trzech latach kandydowania, nowicjatu,
przystępowano do egzaminów, a ci którzy je zdali zostawali
pełnoprawnymi członkami pierwszego stopnia wtajemniczenia. Przyjęcie to
oczywiście odpowiednia ceremonia inicjacyjna. Członkinie i członkowie
Bractwa Arioi mogli prowadzić normalne życie rodzinne i posiadać
dzieci, chociaż musieli podporządkować się dyscyplinie i specyfice ich
podróżniczej, misjonarskiej pracy.
Podstawowym obowiązkiem członków Bractwa Arioi było odbywanie podróży pomiędzy wyspami i szerzenie kultu Boga Oro.
Bractwo odwiedzało nawet bardzo dalekie wyspy i rozpowszechniało
wspólne mity, tańce i śpiewy dokonując przekazu wiedzy tajemnej, Wananga
po całej Oceanii. Członkowie Bractwa Arioi, w tym kobiety, byli
uznawani za nietykalnych, stąd mogli podporządkowywać sobie lokalnych
wodzów i kapłanów, którzy musieli dbać o ich utrzymanie w czasie ich
pobytu na swoim terenie. Dzięki Bractwu Arioi przez długie wieki
utrzymywała się wspólnota religijna i łączność kulturowa na całej
Polinezji. Powszechnym zwyczajem było, że nowi wodzowie z odległych
nawet wysp przybywali do Opoa aby tam potwierdzić i umocnić swoją
władzę oraz nabrać mocy Mana do dalszego rządzenia. Opoa była dla
Polinezji mniej więcej tym, czym Mekka dla muzułamanów lub Watykan czy
Konstantynopol dla chrześcijan. Pod koniec XVIII wieku Bractwo Arioi
zaczęło być szczególnie ostro i bestialsko tępione przez żeglujących w
owe regiony misjonarzy chrześcijańskich, którzy brutalnie zwalczali
swoją lokalną konkurencję. Współcześnie odżywają na Polinezji te
prastare tradycje, a tysiące ludzi pracuje nad duchową renowacją
starych świątyń i dziedzictwa przodków.
BÓSTWA I BOGINIE LUDÓW OCEANII:
CZAS SNU (Australia) to okres czasu, podczas którego bogowie powoływali do życia świat i wszystkie żywe istoty.
AGUNUA (Wyspy Salomona) Bóg-wąż. Wszyscy inni bogowie są tylko jego aspektami. Pierwszy kokos z każdego drzewa jest poświęcony Agunua.
ALULUEI (Mikronezja) to Bóg wiedzy i nawigacji. Aluluei ma dwie twarze, jedną, by widział, gdzie idzie, a drugą, by widział, gdzie był.
BUNJIL
(Australia) to Bóg nieba. Bunjil zrobił mężczyznę z gliny, podczas gdy
jego brat, Bat, zrobił kobietę z wody. Bunjil dał ludzkości narzędzia,
broń i obrzędy religijne.
DARAMULUN
(Australia) to Bóg nieba, heros. Istnieje wiele opowieści o jego
przygodach. Przedstawia się go z ustami pełni kwarcu, wielkim fallusem
i trzymającego kamienną siekierę.
GIDJA (Australia) to Bóg księżyca. W Czasie Snu Gidja stworzył kobietę kastrując Yalungura, za co go ukarał Kallin Kallin.
JULUNGGUL,
GALERU, UNGUR, WONUNGUR, WOROMBI, YURLUNGGUR, LANGAL, MUIT (WIELKI
TĘCZOWY WĄŻ, który ma wiele innych imion). (Australia) Wielki dawca
życia, żyjący w głębokim stawie. Wyciąga się do nieba, świecąc kroplami
wody, kawałkami kwarcu i masy perłowej. Wielki Tęczowy Wąż stworzył
wszystkie wody i wszystkie żywe stworzenia. Jest najpotężniejszym z
bogów i nikt nie odważy się go obrazić. Jest mu poświęconych wiele
stawów, których nie wolno zanieczyścić krwią. Czarownicy używają do
swojej magii kawałków kwarcu, ponieważ jest w nich siła życiowa
Wielkiego Tęczowego Węża.
HINA
Również HINE (Polinezja) to Bogini ciemności, która przyniosła
ludzkości śmierć zabijając boga Maui. Żeglując ze swoim bratem Ru
dopłynęła do księżyca, gdzie spodobało jej się tak, że już tam została,
stając się Strażniczką i opiekunką podróżników.
IO
(Nowa Zelandia) - "Io Ukryta Twarz" "Io Wieczny" "Io Bóg Miłości."
Najwyższa istota plemienia Maorysów, władca wszystkich innych bogów,
znany tylko kapłanom.
KALLIN KALLIN
(Australia) to Bóg, który ukarał Gidję za wykastrowanie swojego brata
Yalungur, wrzucając go do oceanu. Uświadomiwszy sobie, że Yalungur był
teraz kobietą i dlatego nie był już członkiem plemienia, wziął ją za
żonę, dając początek aborygeńskiemu zwyczajowi brania żon z innych
wspólnot.
KUKLIKIMOKU (Polinezja) to Bóg wojny. Jego kolory to czerwień i żółty.
MARRUNI
(Melanezja) to Bóg trzęsień ziemi. Jego żony bały się jego ogona, więc
pociął go na kawałki, z których zrobił zwierzęta i ludzi.
MAUI (Polinezja)
"Maui tysiąca oszustw" Heros, oszust. Maui żył, gdy świat był dopiero
stwarzany, i walczył po stronie ludzi próbując wytargować dla nich
lepszą sytuację. Jego śmierć z rąk Hiny przyniosła śmierć na świat.
MIRU
- polinezyjska władczyni krainy ciemności i czarownica. Przygotowywała
zakazy tabu, złoczynne zaklęcia, hodowała choroby i jadowite gady,
uczyła zwodnicze duchy, jak szkodzić człowiekowi. Żywiła się ludzkim
mięsem.
NAREAU
(Mikronezja) W zasadzie dwóch bogów, Stary Pająk i Młody Pająk.
Stwórcy. Stary Pająk stworzył ziemię z muszli, lecz ziemia i niebiosa
nie były należycie rozdzielone, więc Młodszy pająk poprosił o pomoc
Riiki, węgorza, by rozwiązał ten problem. Później stworzyli słońce,
księżyc i gwiazdy, i wielkie drzewo, które narodziło ludzi.
OLIFAT (Mikronezja) Olifat wynalazł tatuaż. Olifat uwielbia figle i zanieczyszcza jedzenie, odbiera ryby rybakom i uwodzi żony ludzi.
PELE
(Polinezja) to Bogini ognia wulkanicznego i czarów. Pele żyje w Mt.
Kilauea na Hawajach. Jej ołtarze budowane są obok potoków lawy.
QAT
(Polinezja) to Bóg stwórca. Qat narodził się, gdy jego matka, kamień,
nagle wybuchła. Qat stworzył pierwsze trzy pary ludzi rzeźbiąc ich z
drewna i grając na bębnach, by zatańczyli. Qat powstrzymał noc przed
wiecznym trwaniem, przecinając ją twardym czerwonym kamykiem - świtem.
Qat odpłynął w łodzi pełnej wszelkiego rodzaju cudowności. Gdy pojawili
się Europejczycy, wielu wierzyło, że to Qat powrócił.
RONGO to Bóg pokoju, upraw, urodzaju. Opiekun rolników, dbał o ich plony, a szczególnie o kumarę. Brat TANGAROY i TANE.
RUA (Taiti) to Bóg rzemieślników. Rua wymyślił rzeźbiarstwo w drewnie.
TANE
- w mitologii polinezyjskiej jeden z pięciu braci, synów pierwszych
bogów nieba i ziemi. Gdy otrzymał od boga Io trzy kosze zapełnione
mądrością - kosz przepisów kapłańskich, kosz błogosławieństw i kosz
złych zaklęć - stał się najpotężniejszym czarodziejem.
TAWHAKI (Polinezja) to Bóg piorunów i błyskawic, dostojny i przystojny.
TU
(Polinezja) - "Tu Ze Złą Twarzą" "Tu Pożeracz Ludzi" "Tu Miłośnik
Wojny," "Tu z Wąską Twarzą" Bóg wojny. Tu, patron rzemiosła wojennego,
otaczany szczególną czcią na Hawajach, gdzie awansował na czołowe
miejsce pośród innych bogów.
WONDJINA
(Australia) - Pierwotne stworzenia z czasu Wielkiego Snu. Na malunkach
przedstawia się je z aureolami wokół głowy, bez ust, ze złączonymi
oczami i nosem. Dają deszcz i dzieci, a ich obrazy są dotykane co roku
przez po to, żeby Wondjina znów zesłały deszcz.
YALUNGUR (Australia) - Yalungur pokonał wielką ogrzycę Kunapipi i stał się pierwszą kobietą.
LEGENDY I WIERZENIA
Według
legendy od około 1350 roku nad brzegami jeziora Rotorua w Nowej
Zelandii zamieszkali Maorysi, których potomkowie żyją do dzisiaj,
kultywując swoją kulturę i zwyczaje. Obecny miejscowy rezerwat
Whakarewarewa - kultury maoryskiej i wód termalnych, można odwiedzać
turystycznie z przewodnikiem maoryskim. Najpierw nastąpuje tradycyjne
powitanie słowami "Kia ora" potem "Hongi" czyli
delikatne pocieranie się nosami, tworzące atmosferę przyjaźni,
następnie zapoznanie z historią migracji Maorysów z Hawaiki
(nieznanego, nieumiejscowionego do dzisiaj lądu) na Aotearoa - krainę
obecnie nazywaną Nową Zelandią lub Kiwi Country, potem zwiedzanie
oryginalnej wioski Maorysów, zrekonstruowanej niedawno Tamaki Village,
która "ożywa" na czas pokazu, następnie ekspresyjne występy, tańce i
śpiewy zespołu maoryskiego i na koniec degustacja tradycyjnych potraw
maoryskich oraz zakupy pamiątek po starej kulturze Maorysów, których
tutaj nagromadzono najwięcej.
Wielu mądrych Tahitańczyków, opowiada o pochodzeniu Polinezji, która kiedyś była częścią wielkiego lądu Hiva
o wspaniałej cywilizacji, z którego pozostały tylko małe wyspy z
dawnymi szczytami gór wulkanicznych. O tym mają świadczyć pozostawione
prawie na każdej wyspie piramidy, a na szczytach gór kamienne posągi bożków "Tiki". Na Tahiti taka piramida ma znajdować się gdzieś niedaleko najwyższych szczytów o piramidynazwie
Orohena (2235 m) lub Aorai (2060 m). Na wyspach Polinezji jest
kilkanaście piramid i stanowią one wielką zagadkę i równocześnie
przykład architektury megalitycznej ogromnych doskonale do siebie
pasujących kamieni. Jedna z takich piramid znajduje się właśnie na
Tahiti i ma u podstawy 80 m długości i 26 m szerokości. Niecałe 30 km
od Papeete tuż przy obwodnicy, trafiłem na słynne groty Maraa, uważane
za "prawdziwe wejście do podziemi". Kilkaset metrów w głąb otchłani
groty mieści się olbrzymie bez śladów życia czarne jezioro. Starożytny
ląd czy raczej kontynent Hiva kojarzy się łatwo z domniemaną ziemią Mu
z licznych opracowań zachodnich. Zatem wedle pamięci po przodkach,
wierzenia polinezyjskie są nietyle wytworem wyspiarzy ale spuścizną po
pradawnej wielkiej i wspaniałej cywilizacji, która zatonełą w Oceanie.
Pierwsza Legenda o Powstaniu Świata:
Zanim
pojawiło się światło, była noc. Wszystko było ciemnością. Zanim
pojawiła się ciemność – nie było nic. O tych czasach opowiada ta Święta
Pieśń - KARAKIA: Mówi się, że na początku była Te Kore – Nicość. Po niej nadeszła Te Po – Noc - bezgranicznie długa i ogromnie ciemna.
Te Po składała się z:
Te Po nui (Wielkiej Nocy),
Te Po roa (Długiej Nocy),
Te Po uriuri (Ciemnej Nocy),
Te Po kerekere (Nocy Wielkich Ciemności),
Te Po tiwha (Nocy Pogrążonej w Mroku),
Te Po te kitea (Nieprzeniknionej Nocy),
Te Po tangotango (Wszechogarniającej Nocy).
Pierwszy
promyk światła, który się pojawił, był tylko maleńką iskierką, a kiedy
powstało słońce i księżyc - nie było na świecie nikogo, kto mógłby je
zobaczyć, nawet Kaitiaki. Wtedy Ranginui – Niebo, przystanął przy
Papatuanuku – Ziemi. I połączyli się. I tak powstał ląd. Ale ich liczne
potomstwo, z których żadne nie przypominało kształtem człowieka, wciąż
żyło w ciemności, bowiem było ściśle połączone z Rodzicami. Niebo mocno
przylegało do Ziemi, a między nimi nie było światła. Ostatnie z dzieci,
leżąc na Ziemi, sprawiało, że pozostawała jałowa: pod szczelnym
przykryciem trwały, pozbawione kształtu, chwasty, a morza miały ciemną
wodę. Ciemną jak noc. Ten stan zdawał się nie mieć końca. W końcu
potomkowie Ranginui i Papatuanuku, którym sprzykrzyła się nieustająca
ciemność, spotkali się, aby zdecydować, co zrobić z Rodzicami, aby mógł
powstać człowiek. „Czy powinniśmy zabić naszych Rodziców?! Czy należy
pozbawić ich życia czy tylko rozdzielić?” – zadawali sobie pytania. I
długo naradzali się w ciemnościach. W końcu Tumatauenga, strażnik wojny
i najbardziej porywczy z synów, powiedział bez ogródek: „Zabijmy ich.”
Ale Tanemahuta, opiekun lasów, odrzekł: „Nie. Nie róbmy tego. Będzie
lepiej, jak ich rozdzielimy. Niech Niebo znajdzie się daleko od nas, w
górze a Ziemia niech leży poniżej. Niech Niebo stanie się obce dla nas,
ale Ziemi pozwólmy pozostać blisko nas, jak opiekuńczej matce.”
Większość,
w tym również Tumatauenga, znalazła mądrość w słowach brata. I zgodzili
się z nim. Było jednak kilku niezadowolonych a wśród nich Tawhirimatea,
strażnik wiatru i burz. Bał się, że po rozdzieleniu Rodziców, jego
królestwo rozpadnie się. Powstrzymał się jednak od głosu i został
jedynym nieprzejednanym. Pozostali rozpoczęli przygotowania. Pierwszy
podjął próbę Rongomatane, opiekun uprawnej żywności. Powstał i całą swą
siłę przeciwstawił Ziemi i Niebu. A kiedy stracił siły, powstał
Tangaroa – opiekun wszystkiego, co żyje w morzu. Wytężył swe siły...ale
bez powodzenia. Po nim był Haumiatiketike, opiekun dzikiej roślinności.
On również zawiódł. Wtedy ruszył Tumatauenga. Przeciął połączenie
między Niebem a Ziemią, którzy zaczęli krwawić. Ich krew zmieniła
ziemię w ochrę - czerwoną glinę, która od tej pory czczona była jako
święta. Ale nawet Tumatauenga, najsilniejszy z braci, nie miał
wystarczająco dużo siły by oderwać Ranginui od Papatuanuku. Przyszła
więc kolej na Tanemahutę: powoli, jak drzewo kauri, wyrósł Tanemahuta
pomiędzy Ziemią a Niebem. Na początku usiłował poruszyć ich rękami, ale
bez powodzenia. Odpoczął więc, a odpoczynek ten był rozległy w czasie i
niezmierzony. Niemal nieskończony. Gdy nabrał sił, umieścił swe barki
na Matce Ziemi a stopy na Niebie. Niebawem, choć wcale nie tak prędko,
Rodzice zaczęli ustępować pod naporem.
Wiedząc, że to koniec,
zaczęli rozpaczliwie płakać i pytać dzieci: „Czemu to robicie? Czemu
przykładacie rękę do tej zbrodni? Dlaczego chcecie uśmiercić
rodzicielską miłość?!” Wielki Tanemahuta napiął się po oraz ostatni z
mocą rosnącego drzewa. Daleko pod sobą przytrzymywał Ziemię. A w
oddali, nad sobą, trzymał Niebo. Nić połączenia między Ranginui i
Papatuanuku napięła się do granic! Wtedy Tumatauenga przeciął ją jednym
ruchem! Krew rozlała się po ziemi. Dzisiaj jest to kokowai, święta
czerwona ziemia, powstała z pierwszej krwi w zaraniu dziejów. Tak
szybko, jak tylko praca Tanemahuty dobiegła końca, całe potomstwo
Ranginui i Papatuanuku, dotąd przykryte i nie znające blasku światła,
zostało uwolnione i narodziło się na nowo a dzieci Tane – drzewa, ptaki
i owady mogły wreszcie swobodnie oddychać i poruszać się.
____________________________
Druga Legenda o Powstaniu Świata
Na początku nie było nieba, nie było morza, nie było ziemi, ani nawet żadnego z Bogów. Była tylko ciemność, tylko Te Kore – Nicość. Z tej nicości przybyli pierwsi Rodzice ludu maoryskiego – Papatuanuku – Matka Ziemia i Ranginui
– Ojciec Niebo. Przybyli razem, objęci w ciemnościach. Z nich zrodziło
się 70 synów, którzy stali się bogami. Jednakże pozostawali zamknięci w
uścisku Rodziców, w wiecznej ciemności, z utęsknieniem wypatrując
światła. W końcu postanowili rozdzielić Rodziców i spotkali się, aby
ustalić, jak to zrobić. Długo obradowali – czy powinni zabić Rangi i
Papa czy tylko zmusić ich do rozdzielenia się? W końcu, Tumatauenga,
bóg wojny, powiedział: „Zabijmy ich.” Jednak Tane-Mahuta, bóg ludzi i
lasów oraz wszystkich leśnych stworzeń zaproponował ich rozdzielenie:
Ranginui powinien pozostać w górze, a Papatuanuku poniżej, na ziemi.
Wszystkie dzieci, w tym i Tumatauenga, zgodzili się z nim. Tawhiri
Matea, bóg wiatru i burz był jedynym, który nie chciał, by rozdzielono
Rodziców. Obawiał się, że doprowadzi to do upadku jego królestwa.
Jeden
po drugim dzieci próbowały rozdzielić Rodziców. Jednak żadnemu się to
nie udało. W końcu powstał Tane-Mahuta. Silny jak drzewo kauri, swe
ramiona ustawił przeciw Matce Papatuanuku, stopy obrócił przeciwko
Ojcu, Ranginui. Pchał mocno i długo. Rangi i Papa płakali z bólu,
pytając synów: „Dlaczego chcecie zniszczyć naszą miłość?” Tane w końcu
doprowadził do rozdzielenia Rodziców i po raz pierwszy na dzieci
spłynęło światło dnia (Ao Marama). Wtedy też Tawhiri Matea, bóg wiatru
i burz, który był przeciwny rozdzieleniu, udał się do nieba, do swego
ojca Ranginui i stworzył swe własne potomstwo: wiatr, deszcz i burzę.
Wraz z nimi ruszył na Tane i jego braci na ziemi. Z siłą huraganu
uderzył na drzewa Tane chcąc je wszystkie powalić. Nie trwało to jednak
długo – wspólny atak braci odrzucił go w stronę nieba. Tawhiri Matea
ostatecznie przyłączył się do ojca. Od tej pory niespokojne wiatry i
gwałtowne burze na ziemi są jego zemstą za czyn braci.
Po
zakończeniu dzieła, była teraz ziemia i niebo. Jednakże brakowało wciąż
jednego elementu – i tak Tane postanowił stworzyć kobietę. Z okolic
Kura-waka wziął trochę gliny i stworzył z niej kobietę. Tchnął w nią
życie i tak powstała Hine-ahu-one – Panna Stworzona z Ziemi. Tane i
Hine mieli piękną córkę o imieniu Hinetitama. Kiedy dorosła, została
żoną Tane i urodziła mu córkę. Pewnego dnia Hinetitama zapytała Tane o
to, kto był jej ojcem. Kiedy dowiedziała się, że był nim on, uciekła ze
wstydu w krainę nocy, w miejsce zwane Rarohenga – świat podziemny. Od
tego czasu stała się Hine-nui-te-po - Boginią Śmierci, Boginią Nocy.
___________________________
HAWAIKI - Podziemny Świat Zmarłych
Mieszkańcy Polinezji krainę zmarłych dusz nazywają Hawaiki,
co oznacza Stary Kraj, pradawną Ojczyznę Dusz, Duchów Przodków.
Wszystkie generalnie dusze ludzkie wedle wierzeń polinezyjskich, po
śmierci ciała materialnego powracają do Hawaiki. Wedle najczęstszych
wyobrażeń ludów tubylczych, Hawaiki leżała w określonym miejscu na
Pacyfiku, czy raczej wejście do Hawaiki, Brama Podziemia znajdowała się
na małej wysepce Pulotu lub na Fidżi.
Wyspa ta dla dusz zmarłych osób jest zawsze dostępna. Polinezyjczycy
twierdzą, że przez Pulotu wiedzie droga do Krainy Zmarłych. Hawaiki dla
Oceanii to coś jak Hades w wierzeniach ludów natywnie europejskich.
Uważa się, że z Krainy Zmarłych nie ma powrotu, chociaż wspomina się w
legendach ezoterycznych, że jednemu śmiałkowi o imieniu Ngaru
udało się powrócić ze świata podziemnego. Mieszkańcy Polinezji od
Hawajów po Nową Zelandię są generalnie przekonani o tym, że po śmierci
ciała trafią jako byty duchowe, dusze, do świata podziemnego i będą tam
żyć dalej, chociaż to ich życie nie będzie tak atrakcyjne jak tu na
ziemi. Ludy tubylcze wyobrażają sobie, że życie pośmiertne duszy jest
mniej przyjemne niż na powierzchni ziemi i dlatego nieboszczycy
zazdroszczą żywym, a także jak tylko mogą próbują powrócić chociaż na
trochę. Strach przed umarłymi jest bardzo żywy, gdyż ludzie boją się iż
umarli przyjdą po nich, owładną nimi albo też zabiorą ich do krainy
zmarłych powodując śmierć dla towarzystwa. Na niektórych tylko wyspach
tubylcy uważają, że zmarli opiekują się nimi ze świata podziemnego
przez cały czas lub z tego powodu nawet nie odchodzą do podziemia ani
do nieba, tylko jako istoty niewidzialne mieszkają dalej w wiosce czy
okolicy. Wedle tej części wierzeń, duchy zmarłych mają nadprzyrodzoną
moc i praktyczną wiedzę, którą mogą przekazywać ludziom żywym w ciele i
zdrowym na umyśle. W podziękowaniu za dobroczynną działalność składa
się duchom przodków ofiary z pierwszych zbiorów i zaprasza na obchody
Święta Plonów.
W uroczystościach pogrzebowych należy się
odpowiednio obchodzić ze zwłokami i duszą, która opuściła ciało, tak
aby osoby nie urazić,gdyż mogłaby jako duch sporo napsocić. Liczne
zwyczaje i obrzędy pogrzebowe wynikają ze strachu przed duchami
zmarłych osób. Pierwszej nocy po czyjejś śmierci prowadzi się wartę,
czuwanie przy marach, aby nieboszczyk nie wstał i nie podusił reszty
domowników w charakterze zombi. Mułem zalepiano zwłokom oczy, uszy i
nos aby nic nieboszczyk nie widział, nie słyszał i nie czuł, czyli tak,
aby nie mógł zwęszyć żywych. Trumnę wynoszono nie przez drzwi ale przez
specjalnie zrobioną dziurę w ścianie, potem trzykrotnie okrążano z
trumną cały dom, aby zmarły stracił orientację i nie umiał powrócić.
Sam pochówek bywa dosyć różnorodny, inny jest dla lokalnego władcy,
inny dla szamana, a inny dla zwykłego człowieka. Najczęściej spotykane
formy pochówku to grzebanie zwłok w ziemi, spalanie zwłok czyli
kremacja, składanie w jaskiniach, puszczanie w łodzi na pełne morze, a
także mumifikacja zwłok przez wysuszenie. Wszędzie przywiązuje się dużą
wagę do wykonania wszystkich szczegółów ceremonii pogrzebowej, gdyż
wedle przekonań zaniedbanie ich chociażby w najmniejszym szczególe może
spowodować gniew zmarłych i ich szkodliwe działania z zaświata na
żywych w ciele. Wyrządzanie szkód, pech życiowy, depresje i niechęć do
życia, alkoholizm i inne nałogi, ciężkie choroby i wypadki - to
wszystko szkody jakie mogą wyrządzić duchy zmarłych i źle pochowanych
osób tym, którzy pozostali wśród żywych. Duchy zmarłych mają też sporo
obowiązków wobec żywych nie tylko straszenie. Muszą odbyć pielgrzymkę
do sanktuarium Boga Oro lub do sadzawki Boga wód.
Muszą odwiedzać krewnych nie koniecznie dla szkodzenia im, ale też dla
pomagania i ostrzegania. Ukazują się im wówczas w snach lub na jawie w
wizji pod postacią w jakiej występowali za życia. Czasem dusza zmarłego
może przybrać kształt ludzki, a czasem zwierzęcy jak nietoperza,
szczura, węża czy dużego robaka. To niematerialne ciało duchowe po
śmierci przybiera takie kształty i pod nimi się lubi ukazywać jako
takie Kabu, aby ostrzegać czy pouczać z zaświatów.
Bogami związanymi z Hawaiki są Tangaora, Bóg oceanów, a także jego boski potomek Oro,
którego tajemnic strzeże Bractwo Arioi. Wierzy się, że Bóg Oro spędza
czas w mrocznym świecie podziemia zajmując się utylizowaniem zwłok, bo
dopiero całkowity rozkład ciała powoduje, że osoba w pełni staje się
duchem w podziemnym Hawaiki. Opisuje się, że Bóg Oro zajmuje się
oskrobywaniem mięsa z kości zmarłych specjalnie zaostrzoną muszlą, która jest jego symbolem. Zjadając ciało człowieka zmarłego powoduje, że przemienia
go w ducha zdolnego do życia w podziemiu. Zanim ciało się rozłoży,
istnieje się w świecie czy formie pośredniej, poszukuje się bramy do
Hawaiki albo wiedzie żywot w wiosce pod władzą odpowiedniego Kohunga.
Najlepiej spalić ciało kogoś, kogo chce się szybko wysłać do podziemnej
krainy. Jeśli kogoś chce się jako ducha zatrzymać na ziemi, w wiosce,
najlepiej go zmumifikować, tak aby ostało się na szkielecie zasuszone
mięso jego ciała. Wśród nielicznych plemion naśladowano Boga Oro, który
tu jest siłą natury powodującą rozkład ciała tak, że pozostają same
zbielałe kości w grobie. Naśladowano to tak, że świeżo zmarłego zjadano
dokładnie bacząc, aby nic z jego mięsa na kościach nie pozostawało.
Należy zaznaczyć, że ta kanibalistyczna forma pochówku nie była
związana z zabijaniem nikogo na żer jak się powszechnie sądzi, a
jedynie była formą utylizacji zwłok naturalnie zmarłych osób. Nie jest
prawdą, że misjonarzy chrześcijańskich bezwzględnie zabijano np. wśród
Papuasów, ale prawdą jest, że tacy często umierali z powodu chorób
tropikalnych, a wtedy byli ochoczo zjadani w ramach uroczystej uczty
pośmiertnej, na ich cześć zresztą z całą pompą wyprawianej. Tak bowiem
traktowano w Nowej Gwinei zmarłych gości w wiosce, aby ich duchy nie
musiały się błąkać po nieznanym terenie i mogły szybko do swoich
krewnych w zaświatach Hawaiki dołączyć. Był to zatem przywilej
okazujący należny szacunek gościowi, który dokonał swego żywota.
Bogini Miru zwana
też jędzą Miru i jej podwładne duchy to inna ważna postać świata
podziemnego. Powoduje ona straszliwe męczarnie tak u osób umierających
jak i u dusz zmarłych, które dotarły już do świata podziemnego. Między
innymi powiada się, że przyrządza ona dusze zmarłych na różne sposoby,
przypieka ich w specjalnym piecu aby się równo rumienili i nabrali
apetycznego wyglądu. Wszelkie takie zabiegi Bogini Miru powodują
straszne męczarnie, a jednocześnie są oczyszczeniem dusz zmarłych z ich
przewinień. W swym pałacu podziemnym Bogini Miru wymyśla nowe czary,
uroki i zaklęcia w zależności od rodzajów niegodziwości jakie
popełniają ludzie na ziemi zanim umrą. Hoduje też choroby i jadowite
zwierzęta, które wypuszcza na świat w sprzyjających warunkach. Hoduje
też duchy uwodzicieli czy kusicieli, które posyła osobom o złych
skłonnościach aby je usidlić. W tym sensie rozwścieczone zwierzę które
kogoś atakuje samoistnie, bez przyczyny jest opętane przez ducha lub
wypuszczone z podziemia przez Miru i nasłane na kogoś z powodu
naruszenia jakiegoś tabu - zakazu moralnego czy prawa wioski. Podobnie
z nowymi chorobami czy zmodyfikowanymi zabójczymi pszczołami, mrówkami
etc. Wszystko co tworzy Miru to środki do dręczenia tych, którzy nie
podporządkowują się boskim prawom wyrażanym przez Kohungów. Szczęśliwie
są to głównie środki, nie licząc pecha i chorób, jakie dotykają tych,
co się po śmierci dostali już na Hawaiki, a ściślej do ciemnej i mrocznej krainy Po,
którą bezpośrednio włada Bogini Miru. Jedynie prawych bohaterów
poległych na polu chwały i wielkich władców czy szamanów czekał po
śmierci lepszy los niż trauma w krainie Po pod władzą Bogini Miru.
______________________________
HAWAJSKIE MASAŻE LOMI-LOMI NUI
Masaż Lomi-Lomi Nui
jest formą hawajskiej „pracy z ciałem”, pochodzącą z dawnych świątyń na
Hawajach. Służy oczyszczeniu, wzmocnieniu i uzdrawianiu, a często był i
jest też rytuałem przejścia- wejścia w dorosłość lub w nowy etap życia.
Masaż Lomi-Lomi Nui może trwać nawet kilka dni, jako długa ceremonia
uzdrowienia. Towarzyszyły i towarzyszą mu pieśni, modlitwy, rytuały i
różne dodatkowe zabiegi magiczne. Dla odróżnienia wyjątkowej wagi i
znaczenia, ta świątynna forma masażu Lomi-Lomi określana była słowem Nui
oznaczającym ważność, autoryzację, wyjatkowość, jako ryt jedyny w swoim
rodzaju. Hawajczycy praktykowali wiele stylów masażu, gdyż wiedzieli,
że ciało powinno być tak długo oczyszczane aż stanie się „czyste”. Za
każdym więc razem, kiedy zbliżały się nowe, istotne wydarzenia w życiu
jak chociażby objęcie ważnej funkcji w społeczeństwie, udawali się do
kahuny - eksperta, aby poprzez masaż usunąć lęki związane z nową drogą.
Uważa się, że w ten sposób człowiek uzyskuje połączenie z boskim
elementem, który każdy ma w sobie, dostęp do wiedzy przodków, do
pamięci dziś okreslanej też jako „genetyczna”. Powrót do tego
szczególnego stanu – ciała i ducha - daje możliwość uwolnienia
napięcia, ale również dostęp do wizji i informacji z najwyższego
poziomu oraz szczególnie cenny kontakt z własną duszą. Lomi-Lomi Nui,
hawajski masaż świątynny znany jest już szeroko w USA, wiele
luksusowych ośrodków SPA w Europie Zachodniej – w Niemczech,
Szwajcarii, Wielkiej Brytanii ma go od dawna w swojej ofercie.
Lomi-Lomi Nui est idealnym środkiem na szybkie, zagonione i często
niedbałe życie jakie prowadzą ludzie, na nadmiar bodźców atakujących
ludzi zewsząd, na wypalenie zawodowe lub stany depresyjne. To zwrot w
kierunku siebie samego i powiedzenia sobie – „to mój czas, to ja sam(a)
jestem w tej chwili najważniejszy(a) dla siebie". Wszechświat potrafi
ludzi za taki zwrot w życiu, czasem nadspodziewanie szczodrze
wynagrodzić. Należy pamiętać, że Lomi-Lomi Nui to cała ceremonia religijna w której masaż i pieśni szamańskie jak i wszystkie inne elementy są tak samo ważne.
Masaż
hawajski Lomi-Lomi daje odczucie głębokiej relaksacji, pozbycia się
uciążliwych napięć, powrotu do harmonii w ciele i spokoju w umyśle.
Osoba masowana leży na stole do masażu ze specjalnym podgłówkiem,
przykryta dużym ręcznikiem. Masażysta a właściwie Kahuna
odkrywa określone partie ciała i oliwi je, a następnie wykorzystując
swoje dłonie i przedramiona masuje. Porusza się w rytmie pięknych
hawajskich melodii, wykorzystując balans i ciężar swojego ciała tak,
aby zastosowane specyficzne techniki masażu dały jak najlepszy
rezultat. Kahuna masuje kolejno plecy, nogi, stopy, potem klatkę
piersiową i nogi z przodu. Masaż obejmuje również twarz i głowę. Kończy
się zabieg równoważeniem energetycznym ciała z pomocą energii Mana, po czym daje się osobie masowanej czas na spokojny powrót z tej „podróży”. Cały czas masażowi towarzyszy muzyka lub
tradycyjnie nucenie i gra asystentów Kahuny, dobrana do poszczególnych
faz masażu tak, aby pozwolić klientowi na zostawienie jego aktualnych
problemów, gonitwy myśli i umożliwić komfort zupełnie innego „bycia w
swoim ciele”. Idealnie jeśli Kahuna sam tańczy i śpiewa w czasie
masowania lub robią to jego asystenci. Masaż wykonuje zwykle kilka osób
na jednym pacjencie, chociażby ze względów etycznych, gdyż osoba
masowana jest cała naga.
Program KINO MANA - hawajskiej pracy z ciałem (Kino - ciało, Mana - energia życia) obejmuje:
* Lomi-Lomi Nui – masaż hawajski (styl świątynny – "najwyższy")
* Kahi Loa - system uzdrawiania poprzez pracę z Żywiołami Natury
* automasaż - hawajską "pracę z ciałem" opartą na idei stretchingu
* Hula - podstawy tradycyjnego hawajskiego tańca
Nauka
u Kahuny odbywa się w małych grupach (zwykle 8-12 osób) i koncentruje
się na przekazaniu podstawowej wiedzy i umiejętności pozwalających na
samodzielne wykonywanie masażu zgodnie z tradycyjnym przekazem. Na
zachodzie zajęcia odbywają się zwykle raz w miesiącu w sobotę i
niedzielę, czyli w weekendy w godzinach zwykle 10-18 przez 5 kolejnych
miesięcy. Grupa prowadzona jest na zasadzie "otwartej" – tak, jak to
się dzieje współcześnie na Hawajach. Oznacza to, że są w niej osoby już
zaawansowane, jak również właśnie rozpoczynające, a wszyscy uczestnicy
są pomocnikami Kahuna, prowadzącego grupę kapłana polinezyjskiej
tradycji duchowej. Tradycyjne Lomi-Lomi Nui z pełną gamą zabiegów
szamańskich uczono w takim rytmie ale przez przynajmniej 3-5 lat, co
pozwalało zostać prawdziwym ekspertem tego systemu kahunów.
Generalnie
- masaże hawajskie dotyczą całego ciała, które kolejno partiami zostaje
odkrywane i przykrywane, tak żeby zapewnić intymność. Jak i w innych
systemach masażu, masuje się kolejno plecy, nogi, front ciała, twarz.
Wykonuje się masaże używając ciepłego oleju, odpowiedniej muzyki która
jest bardzo ważna dla "klimatu" pacjenta i rytmu masażysty. Masuje się
przedramionami i dłońmi, używając ciężaru ciała, dynamiki ruchu. Dotyk
może być bardzo delikatny jak i zdecydowanie mocny, ale podstawową
zasadą jest że ma nie boleć, podobnie jak masaż ajurwedyjski czy masaż
Usui ReiKi. Masaż nie może mieć żadnych przerw, nie
rozmawia się z klientem, zostawia się ten czas dla niego, tak aby mógł
miec prawdziwie bliski kontakt z własnym ciałem i z własnymi myślami.
Trwa od około 1 godziny do kilku godzin, jeśli taka jest wola i
potrzeba klienta. Jest to masaż całościowy, a więc masuje się wszystko
za wyjątkiem partii intymnych, które są przykryte ręcznikiem przez cały
czas masażu. Ważne jest utrzymanie rytmu, tak aby długie, płynne i
miękkie ruchy przedramion na ciele klienta pozwalały na maksymalne
rozluźnienie jego mięśni, relaksację ciała i co najważniejsze i umysłu.
Do masażu dobiera się specjalną muzykę polinezyjską lub/i samemu nuci
szamańskie pieśni, tak aby móc wykorzystać ją do dynamicznej, aktywnej
pracy na plecach, jak również, w późniejszej fazie - już inną, do
masażu frontu ciała.
MAORYSKI MASAŻ MA-URI
Masaż Ma-uri pochodzi z polinezyjskiego systemu uzdrawiania stosowanego w Nowej Zelandii przez Tohunów
- maoryskich kapłanów, ekspertów od uzdrawiania, sztuki masażu,
zamawiania uroków, rytuału i życia w harmonii z naturą. Nazwa Ma-uri w
oryginalnym języku Maorysów oznacza "potomków Białego światła" i
nawiązuje do legendy o ich przybyciu na Ziemię z odległej galaktyki Plejad.
Masaż Ma-Uri został szerzej rozpropagowany w karajach Zachodu przez
Hemi Foxa - Maorysa z Nowej Zelandii i jego żonę Katję, a oparty został
na starożytnej polinezyjskiej tradycji i wiedzy o uzdrawianiu,
dostosowanej jak twierdzi Hemi Fox do potrzeb współczesnego człowieka.
Prawda jest taka, że to "dostosowywanie" jest często
upraszczaniem i odzieraniem magicznego rytuału Tohunów i podyktowane
względami komercyjnymi lub obawami propagatora, aby nie został uznany
za czarownika. Moim zdaniem to "upraszcanie" zwane dostosowywaniem jest
zbyteczne i ze szkodą dla pacjentów. Innym powodem tak zwanego
dostosowywania bywa niestety brak wiedzy i umiejętności, czyli brak
kompetencji, zatem robi się program kursu z tego co się umie pomijając
wszystko to, czego się nie umie i co gorsza czasem, nauczyć nie chce
lub nie potrafi. Opinia taka moja na podstawie znajomości wielu liderów
i ich ograniczeń może wydac się komuś krytyczna, ale
tak niestety jest. Na Zachodzie wiele osób wybiera z innej kultury
tylko to, na czym może zarobić, tylko to, z czym się wyznaniowo zgadza,
a reszta bywa brutalnie pomijana, wręcz odrzucana. Mnie to przypomina wyrywanie zębów i pazurów tygrysowi
po to, żeby się z nim pokazać jako z domowym kotem. Jest to działanie
wbrew naturze. Oryginału trzeba uczyć się znacznie dłużej niż
uproszczeń w których wiele się traci, także na skuteczności. Masaż
Ma-Uri jest w oryginale nie tylko bardzo efektywną terapią, ale przede
wszystkim holistycznym, czyli całościowym systemem uzdrawiania,
wzmacniania i i wprowadzania korzystnych zmian wszędzie tam, gdzie
zachodzi taka potrzeba, czyli na planie fizycznym, emocjonalnym,
mentalnym oraz duchowym. Poprzez specyficzny masaż całego ciała,
wykorzystując energię tańca i polinezyjskiej muzyki
masażysta staje się "narzędziem" wprowadzającym osobę masowaną na drogę
wielu pozytywnych i dobroczynnych zmian prowadzących do poprawy
zdrowia, relacji z innymi ludźmi, środowiskiem, z Bogiem i sobą samym.
W
masażu Ma-Uri wykorzystuje się specjalnie dobieraną tradycyjną muzykę,
która wprowadza naturalny rytm, energię i niezwykły, magiczny wręcz
klimat w pracy z osobą poddającą się temu masażowi. Ciało klienta
traktowane jest przez Tohunga z najwyższym szacunkiem jako „świątynia
ducha”, "mieszkanie Boga". To podejście klient/pacjent odczuwa w
trakcie terapii w każdym dotyku, przyłożeniu ręki czy nogi, operowaniu
ręcznikiem czy chustą, gdyż w trakcie masażu odkrywane są generalnie
tylko te części ciała, które są aktualnie masowane. Rytmiczny,
przyjemny, płynny, miękki i naturalny dotyk stosowany w masażu Ma-Uri
daje osobie masowanej czas i przestrzeń na kontakt z sobą, ze swoim
wnętrzem, otwiera możliwości nawiązania utraconego kontaktu z własnym
wnętrzem i przywrócenia właściwego przepływu energii życia poprzez
ciało. Masaż Ma-uri w uproszczonej formie nauczany jest w Europie
szerzej od 1990 roku przez orędowników tego masażu Katję i Hemi Fox - w
założonym przez nich Instytucie - Centrum Polinezyjskiej Sztuki
Uzdrawiania w Danii.
Wedle niektórych osób, w naszej części
Europy stosowanie masażu profilaktycznie lub w celu odstresowania,
wsparcie w problemach emocjonalnych lub życiowych tym sposobem, jest
paroletnią nowością. Prawda jest jednak taka, że osoby te często nie
wiedzą o lokalnych wielosetletnich tradycjach masażu, chociażby takich
jak "masaż Czeski" (deptany) i dlatego myślą, że oferując ludziom masaż
polinezyjski, ofiarują coś nowego. Generalnie jednak masaże są
bezpieczną, akceptowaną i znaną od dawna formą rewitalizacji,
rehabilitacji, pomocy przy problemach zdrowotnych, chociaż rzadziej
dotąd korzystano z niego w odnowie psychosomatycznej czy dla relaksu.
Jest to dla wszystkich ludzi wymasowanych oczywiste, że zarówno masaż
hawajski Lomi-Lomi Nui jak i masaż maoryski Ma-Uri,
jak i wszelkie szamańskie zabiegi uzdrawiające i relaksujące rodem z
Polinezji, poprzez swoje piękno i skuteczność znajdują coraz więcej
entuzjastów, chcących się go uczyć i uznanie wciąż rozszerzającej się
grupy klientów. Nie należy jednak nie znając lokalnych tradycji
leczniczego i szamańskiego masażu wysnuwać zbyt daleko idących
wniosków, a dla ludzi znających więcej systemów masowania tak naprawdę
atrakcyjna jest nie sama technika Ma-Uri czy Lomi-Lomi, ale ich kulturowe i duchowe źródło,
czyli to z czego osoby propagujące te systemy akurat lubią je odzierać,
zwykle z powodów komercyjnych lub obaw religijnych, zupełnie
nieuzasadnionych. Entuzjaści i fani, którzy pokochali Ma-Uri za
wszystko to, co dzieje się po obu stronach stołu-ołtarza, na którym
dokonuje się cud uzdrawiania - ponieważ taniec (hula) i energia miłości
i akceptacji „aloha” uzdrawia zarówno osoby masowane jak i masujące -
powinni pamiętać, że dobrze wykonany leczniczy masaż klasyczny też jest
starym szamańskim rytuałem, tyle, że rodzimym. W swej istocie oba
masaże polinezyjskie, Lomi-Lomi Nui jak Ma-Uri
podobne są w wykonaniu i podejściu do systemu masażu oferowanego w
ramach zaawansowanego, drugiego stopnia japońskiego Usui-ReiKi, a także
do nawet jeszcze bardziej wszechstronnego i profesjonalnego masażu
ajurwedyjskiego. Oczywiście, ktoś kto nie uczył się Reiki oryginalnego
takiego jak nauczane jest w Japonii, będzie miał odmienne zdanie, bo na
zwesternizowanych i skomercjalizowanych kursach zachodnich zwykle
pomija się całe bogactwo technik akupresury i masażu Japońskiego, jaki
Usui Reiki w sobie zawiera i jest uczony rzeczywiście na tak zwanym
Drugim Stopniu. I to reikowe "uproszczenie" jest z wielką szkodą tak
dla systemu jak i dla pacjenta. Ale jak spojrzeć na mapę, to z Japonii
znacznie jest bliżej na Oceanię niźli z Polski czy innych państw
Europy, zatem nie należy się dziwić podobieństwom.
______________________________